Kurczak w pesto

Kurczak kojarzy mi się z niedzielą, rosołem, Familiadą no i oczywiście Złotopolscy! Przez 19 lat. Zawsze ten sam, kurczak z rożna. Każdy miał swoją ulubioną część, ja oczywiście wierna do końca pozostałam skrzydełkom.

Dlatego, gdy wybrałam się na studia dużo czasu minęło zanim wróciłam do kurczaka. Aż w końcu moja ulubiona autorka blogu kulinarnego podała przepis na kurczaka w pesto… Sami się przekonajcie :)

Kurczak w pesto

Składniki:

kurczak (podudzia, udka, skrzydełka – do wyboru, do koloru!)

pesto

jogurt grecki

(pesto oczywiście polecam zrobić własnymi rączkami, ja jednakże nie posiadam blendera)

Gdy posłużyliście się gotowym pesto, w zasadzie nie macie tu już za dużo pracy.

Kurczaka myjemy, suszymy i przyprawiamy solą. Należy połączyć składniki do marynaty i obtoczyć  nią kurczaka. Tak zamarynowanego kurczaka wkładamy do lodówki na jakieś 2 godziny.

Kurczaka pieczemy w rozgrzanym do 220 stopni piecu przez ok. 30 minut.

Do takiego kurczaka możemy przygotować dużo ciekawych dodatków. Ja postawiłam na młode ziemniaczki z masełkiem i natką pietruszki oraz roszponkę z warzywami i pistacjami. Idealnie wkomponują się też gotowane warzywa, takie jak brokuł, kalafior itp.

Mam nadzieję, że również zakochacie się w tej marynacie :)

 

DSC_0948 DSC_0950 DSC_0966

* przepis  z moją małą modyfikacją pochodzi ze strony makecookingeasier

2 myśli nt. „Kurczak w pesto”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *