Trochę o książkach kucharskich

Trochę o książkach kucharskich

W dobie Internetu kupowanie książek kucharskich jest lekko niepraktyczne. W sieci znajdziemy miliony inspiracji, miliony przepisów, więc nasuwa się pytanie: po co kupować książki? Poza tym czy ktoś jeszcze kupuje książki z przepisami? Tak, ja!

Uwielbiam książki kulinarne. Może dlatego, że lubię szukać inspiracji, poznawać nowe smaki, oglądać piękne zdjęcia i szukać idealnych przepisów. Blogi kulinarne również zachłannie obserwuję, ale to niestety nie to samo. Oczywiście, nie jest tak, że muszę mieć każdą książkę kucharską. No bo po co? Do zakupu książki podchodzę jak do zakupu czegoś cennego i drogiego. Najpierw czytam recenzję i komentarze, dokładnie analizuję czy na pewno ta książka mi się przyda, kilkakrotnie przeglądam ją w księgarni, aż w końcu się decyduję.

Z całym sercem mogę polecić Wam moje dwie ulubione książki, dlatego o nich tworzę ten post.

DSC_1060

Nigella Lawson czyli „Nigella ekspresowo”

Jak już wspomniałam w swoim pierwszym wpisie, kocham Nigellę! Po pierwsze za to, że jest przepiękną kobietą, a po drugie za jej głos i o tym jak z pełną pasją opowiada o jedzeniu (tu mam na myśli jej program kulinarny).

Książka ma bardzo dużo praktycznych zdjęć, dlatego przygotowanie dania nie stwarza Ci problemu. Jak sam tytuł wskazuje, przepisy są szybkie i nie wymagają zbyt dużej pracy. Między innymi dlatego, że w niektórych przepisach używa się już gotowych półproduktów (np. kupne kruche ciasto, warzywa z torebki itp).

DSC_1069

DSC_1074DSC_1072DSC_1071

Zosia Cudny i jej „Przepisy na cztery pory roku”

Zosia Cudny czyli autorka bloga kulinarnego, jednego z moich ulubionych, Makecookingeasier. Pod koniec 2014 roku wydała swoją pierwszą książkę kulinarną, która szybko okazała się bestsellerem. I słusznie. Książka, poza ogromną ilością przepięknych zdjęć, posiada naprawdę bardzo proste przepisy, które pogrupowane są na każdą porę roku.

DSC_1075 DSC_1076 DSC_1077 DSC_1078 DSC_1081

Każda dobra housekeeper, ma w swoim domu przepisy, które po zmieszaniu dokładnie wymierzonych miar składników wychodzą wprost idealnie. Np. przepis na ciasto drożdżowe! Ja lubię mieć takie perełki w jednym miejscu, dlatego też jestem szczęśliwą posiadaczką tego oto przepiśnika i traktuję go jako swoją trzecią książkę kucharską :)

DSC_1084 DSC_1086

2 myśli nt. „Trochę o książkach kucharskich”

  1. Tez uwielbiam książki kucharskie, moge je kartkowac godzinami, bez celu ;) internet to nie to samo! Oczywiście poza twoim blogiem ;)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *